Pokazywanie postów oznaczonych etykietą P. Tabaka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą P. Tabaka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 sierpnia 2017

Jam Session w Akwarium - Noc pierwsza [1978]

   

Każdy z miłośników jazzu doskonale wie, co to znaczy jam session. Zjawisko to łączy się w świadomości jazzfana z czymś idealnym: oto następuje przypadkowe spotkanie kilku muzyków odczuwających silną potrzebę pogrania ze sobą jazzu. Odbywa się to spontanicznie, a udany jam jest wspaniałym, niezapomnianym spektaklem zarówno dla muzyków biorących w nim udział, jak dla znajdujących się tam słuchaczy - szczęśliwców, którzy swymi reakcjami mogą wpływać na temperaturę muzyki, na zaangażowanie muzyków w dziejącą się sprawę.
Jakże jednak rzadko zdarza się brać udział w udanym jam-session, jak małe jest prawdopodobieństwo zaistnienia pełnej zgodności wszystkich elementów niezbędnych do narodzin takiego zdarzenia. Wiedzą o tym świetnie wszyscy ci, którzy poświęcili wiele godzin bezskutecznego wyczekiwania w klubach, wiedzą również muzycy, którzy niejednokrotnie pakowali swe instrumenty do futerałów nie pograwszy sobie na nich, lub - co gorsza - pograwszy nie najlepiej.
Tradycją u nas stały się jamy podczas trwania festiwali jazzowych. Są one wspaniałym dopełnieniem tego, co się dzieje podczas „oficjalnych” koncertów, a czasem nawet przewyższają owe koncerty poziomem prezentowanej muzyki. Od niedawna w czasie trwania Jazz Jamboree's do tradycyjnych miejsc nocnego „jamowania” („Stodoła", „Remont”) dołączyło jeszcze jedno - klub „Akwarium”. Mimo stosunkowo młodego wieku, z niezbyt jeszcze „ogranymi” murami (czy raczej szybami), „Akwarium” stało się miejscem, do którego w pierwszej kolejności trafiają muzycy z położonej vis a vis Sali Kongresowej. Podczas Jazz Jamboree '78 jam sessions w „Akwarium” według opinii wszystkich uczestniczących w nich osób (w tym również niżej podpisanego) należały do niezwykle interesujących i udanych. Pomysł nagrywania ich zrodził się, jak przystało na jazz, spontanicznie i niespodziewanie, w ciągu przysłowiowych i dosłownych pięciu minut przed dwunastą. W ten sposób na zasadzie totalnej improwizacji powstały dwie płyty, z których pierwsza znajduje się w tej kopercie.
Jest tu zarejestrowany fragment zdarzenia, jakie miało miejsce w nocy z 25 na 26 października 78 r. w klubie „Akwarium” w którym po zakończeniu pierwszego koncertu festiwalowego JJ '78 zebrała się grupa uczestników festiwalu, aby sobie pograć w bardziej kameralnych, półoficjalnych warunkach. Na estradzie prym wiedli - niezmordowany Jan Ptaszyn Wróblewski oraz nierozłączni Henryk Miśkiewicz i Zbigniew Jaremko. Do nich doszlusowali inni: świetny alcista czeski Jiri Stivin, basista Weston Little z zespołu Arche Sheppa, z tegoż zespołu perkusista Clifford Jarvis, pianista holenderski Rein de Granff, Paweł Tabaka na tym samym instrumencie... itd. Początkowo „na rozruch” zagrano bluesa, później zaś królowały standardy o bardziej wyrafinowanej strukturze formalnej i harmonicznej.
Na płycie znajdują się dwa spośród granych w czasie owej nocy tematów: „Stella by Starlight” i „Green Dolphin Street” należące do „żelaznego” repertuaru każdego jazzmana. Przyznaję, że zachwyt, jaki przeżyłem podczas jamu pozostał niezmieniony po wysłuchaniu nagrań. Zarówno atmosfera tego wydarzenia jak i kunszt wykonawczy jego głównych bohaterów nic nie straciły po tym, jakże obiektywizującym niektóre wartości artystyczne zabiegu, jakim jest zapisanie ich na taśmie magnetofonowej. Świetna gra sekcji i solistów, a zwłaszcza muzyka o którym stosunkowo mało się pisze w naszej prasie jazzowej - Henryka Miśkiewicza - sprawiają, że nagrania te należą do unikalnych dokumentacji tego rodzaju udanych koncertów. Pasjonuje w czasie przesłuchiwania płyty wyławianie elementów więzi, jakie rodzą się między grającymi, przy pomocy uniwersalnego i jakże wspaniałego języka - jazzu. A że nie jest to język hermetyczny, lecz zrozumiały dla tych wszystkich, którzy po prostu lubią jazz - mamy w efekcie prócz wrażeń czysto muzycznych - swoisty teatr.
-o-0-o-
Płyta ta zawiera nagranie dokonane w bardzo trudnych warunkach. Specyfika miejsca, w którym ono zostało dokonane - zwłaszcza zaś: niezwykła ciasnota na estradzie (niemożliwość uzyskania pełnej selektywności brzmienia poszczególnych instrumentów), duża ilość szyb (powstanie nieoczekiwanych, dość nieprzyjemnych zjawisk akustycznych), a także… bliskość Pałacu Kultury i Nauki, na którego szczycie znajduje się nadajnik telewizyjny skutecznie emitujący programy we wzmacniaczach znajdujących się na estradzie Klubu, oraz zwyczajne zamieszanie - rzecz na jam-session normalna - wszystko to razem po prostu uniemożliwiło dokonanie nagrania wyposażonego w komplet cech brzmieniowo dobrego nagrania studyjnego.
Z całą pewnością jednak jest to płyta dla tych miłośników jazzu, którzy kochają tę muzykę dla jej spontaniczności, za istniejące w każdej chwili niespodzianki, za uniwersalizm dający możność muzycznego porozumienia się wszystkich uczestników udanego zdarzenia jazzowego, jakim niewątpliwie jest koncert zarejestrowany na tej płycie. Warto przy tym zaznaczyć, że jest to jedna z nielicznych polskich płyt, na których zarejestrowano jam-session, a biorąc pod uwagę absolutną przypadkowość wydarzeń tu zapisanych - jest to pierwsza tego typu płyta w naszym kraju
Leszek Wójcik
Jam Session w Akwarium - Noc pierwsza
Poljazz, Z-SX-0692 / 1978
Klub Płytowy PSJ / Biały Kruk Czarnego Krążka

Płyta subskrypcyjna

Tracklist:

a1. Stella by Starlight (Richard Rodgers, Lorenz Hart)
b1. Green Dolphin Street (Bronisław Kaper)

Performers:
Henryk Miśkiewicz: alto sax (Pl)
Jiří Stivín: alto sax (CS)
Jan Ptaszyn Wróblewski, Zbigniew Jaremko: tenor saxes (Pl)
Paweł Tabaka: piano (Pl)
Rein de Graaff: piano (Nl)
Weston Little: double bass (USA)
Clifford Jarvis: drums (USA)

Recorded live October 25/26, 1978 at Jazz Club „Akwarium”, Warsaw, by Andrzej Lipiński & Leszek Wójcik („Poljazz”).
Editing - Marek Cabanowski.
Cover design - Andrzej Pągowski.


FLACzki-tracki, photos . . 273.3 MB (3% data repair) ®