Pokazywanie postów oznaczonych etykietą H. Miśkiewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą H. Miśkiewicz. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 marca 2018

Marianna Wróblewska - Privilege [1988]

   

Marianna Wróblewska - Privilege
Polskie Nagrania MUZA, SX 2567 / 1988

Tracklist:

a1. The Old Friend Revisited
a2. The Metamorphosis of John B.
a3. The Reincarnation in the Bar on 52 Street
a4. Walking out on You
a5. Gardens of Heaven
b1. Booking a Ticket on a Next Plane to You
b2. You've Bought It for a Song
b3. This Heart You've Lost
b4. The Dreams Are Gone When Girl's Left Alone

Music by Włodzimierz Nahorny, lyrics by Jacek Bromski.

Personnel:
Włodzimierz Nahorny: piano
Jerzy Skowron: synthesizer
Henryk Miśkiewicz: alto & soprano saxes
Andrzej Łukasik: double bass
Wojciech Kowalewski: drums
Jerzy Bartz: percussion

Recorded by Maria Olszewska & Krystyna Urbańska.
Sleeve design by Marek Karewicz.

℗ 1988 Polskie Nagrania
Made in Poland
Cena 400 zł


FLACzki-tracki, photos . . 194 MB (3% data repair) ®

środa, 6 grudnia 2017

Extra Ball - Akumula-Torres [1984]

   

Jarosław Śmietana/Extra Ball - Akumula-Torres
Poljazz, PSJ-127 / 1984

Tracklist:

a1. Akumulatorres
a2. Dobre Mzimu
b1. Rozmyślania nad jeziorem Czad
b2. Kilka ciepłych słów

All composed by Jarosław Śmietana.

Personnel:
Jarosław Śmietana: guitar, piano
Jose Torres: percussion
Jacek Pelc: drums
Antoni Dębski: bass guitar
Adam Kawończyk: trumpet
and guests:
Henryk Miśkiewicz: alto sax
Jerzy Bartz: congas

Recorded in December 9-11, 1983 at jazz club "Akwarium", Warsaw, by Wojciech Przybylski, Jarosław Regulski, Andrzej Sasin and Andrzej Lupa.

FLACzki-tracki, photos . . 252.3 MB (3% data repair) ®

wtorek, 12 września 2017

Towarzystwo Nostalgiczne SWINGULANS [1984]

   

Towarzystwo Nostalgiczne SWINGULANS
Jan Ptaszyn Wróblewski - leader
Polskie Nagrania MUZA, SX 2218 / 1984


Tracklist:
a1. Serwus Panie Chief
 (J. Tomaszewski) soliści: A. Dąbrowski - dr, J. Muniak - ts, Z. Jaremko - ts, P. Perliński - p
a2. Czy to już jest miłość
 (Z. Karasiński) soliści: H. Miśkiewicz - as, A. Piela - tb, H. Majewski - tp, J. Pt. Wróblewski - bs
a3. Bo we mnie jest sex
 (J. Wasowski) soliści: J. Pt. Wróblewski - ts, J. Muniak- ts, H. Miśkiewicz - cl
a4. Pada cichy deszcz
 (Z. Karasiński) soliści: Z. Konopczyński - tb, K. Szymanowski - vib, J. Głód - dr
a5. Zajęty tytuł - Kocham Cię
 (J. Pt. Wróblewski) soliści: H. Majewski - tp, H. Miśkiewicz - as, A. Dąbrowski - dr
b1. 40 lat minęło
 (J. Matuszkiewicz) soliści: R. Syrek - tb, H. Miśkiewicz - cl, A. Dąbrowski - dr
b2. Niegdysiejszczyk
 (J. Pt. Wróblewski) soliści: W. Karolak - p, J. Pt. Wróblewski - bs, Z. Konopczyński - tb, K. Szymanowski - vib
b3. Mówmy sobie ty
 (W. Szpilman) soliści: J. Muniak - ts
b4. Parostatek
 (J. Milian) soliści: J. Pt. Wróblewski - bs, Z. Jaremko - ts, H. Majewski - tp
b5. Trzask o wyrko
 (J. Pt. Wróblewski) soliści: J. Muniak - ts, H. Majewski - tp, Z. Jaremko - cl

Aranżacje: Jan Ptaszyn Wróblewski

Personel:
Trąbki: Stanisław Mizeracki, Henryk Majewski
Puzony: Andrzej Piela (A 1,2,3,5; B 1,4,5) Zbigniew Konopczyński (A 1,2,3,4; B 2,3), Roman Syrek (A 5, B 1,4,5), Dariusz Maciach (A 4, B 2,3)
Saksofony: Henryk Miśkiewicz - as, cl; Zbigniew Jaremko - ts, cl; Janusz Muniak - ts, ss, fl; Jan Ptaszyn Wróblewski - ts, bs, cl; Janusz Kwiecień - ts (A 1)
Wibrafon: Karol Szymanowski (A 4, B 2)
Fortepian: Wojciech Karolak (A 4, B 2,3), Paweł Perliński (A 1)
Bas: Andrzej Cudzich
Perkusja: Andrzej Dąbrowski (A l,2,3,5; B 1,4,5), Jerzy Głód (A4, B2,3)

Nagrania radiowe

Projekt graficzny Romuald Socha
Made in Poland
Cena zł 250,-

FLACzki-tracki, photos . . 226.6 MB (3% data repair) ®

poniedziałek, 11 września 2017

The New Presentation - Live [1983]



... „muzycy New Presentation grają niezwykle dojrzale, spokojnie. Są poważni i skupieni. Improwizują w granicach swych możliwości technicznych, co nie znaczy, że grają bezpiecznie, bez ryzyka. Z dużą, wrodzoną niemal swobodą poruszają się w harmonii utworu, operują subtelnymi barwami, frazami, akcentami, wybierają przy tym tylko te dźwięki, które są potrzebne, słuchają się wzajemnie. Sekcja rytmiczna jest rozluźniona i pewna - podporządkowana soliście, ale nie ogranicza się do podkładu, lecz czujnie reaguje na jego pomysły, inspiruje go i wspomaga”.
Paweł Brodowski, Jazz Forum VII-VIII '83

... „czterodniowy Jazzfest'79 wystartował piorunująco polskim kwartetem Jana Wróblewskiego. Przez ponad dwie godziny kalkuccy miłośnicy jazzu podziwiali pokaz wirtuozerii, integracji oraz - nade wszystko - lirycznego jazzu. W przeciwieństwie do polskich zespołów oglądanych w Kalkucie wcześniej, ta grupa rozlała fale cudownie kontrolowanych melodyjnych ballad i utworów w ostrych tempach. Oni grają płynną muzykę, która wznosi serca pod niebo”.
The Sunday Statesman, Calcutta, Indie 14.01.79 .

... „Na szczególną uwagę zasługiwał bez wątpienia kwartet czołowego saksofonisty Jana Ptaszyna Wróblewskiego. Uważny na Rollinsowskie osiągnięcia Wróblewski był strategicznym wyborem na otwarcie koncertu zapowiadającym dalsze ożywienie, które istotnie pojawiło się od tego momentu”.
Dr. Herb Wong, Jazz Educators Journal, II-III '81, St. Louis, USA

The New Presentation - Live
Poljazz, PSJ-128 / 1983
Klub Płytowy / Nagranie promocyjne / Edycja Specjalna

Tracklist:
a1. So What (Miles Davis)
a2. 32 takty dla Aluhenia (Robert Majewski)
b1. Jego Turbolencja Pan Alex (Jan Ptaszyn Wróblewski)
b2. Głód na pokładzie (Jan Ptaszyn Wróblewski)

"32 takty dla Aluhenia" dedykowane są Alicji i Henrykowi Majewskim, którym Robert szczególnie dużo ma do zawdzięczenia.
"Jego Turbolencja Pan Alex" dedykowane menagerowi Alexowi Bloom, który po greckim tournee odszedł w siną dal wraz z wypłatą, pozostawiając zespół pod niebem Aten na łasce Zeusa.

Personnel:
Jan Ptaszyn Wróblewski: tenor sax
Henryk Miśkiewicz: alto sax
Wojciech Niedziela: piano
Jacek Niedziela: double bass
Robert Majewski: trumpet
Jerzy Głód: drums

Recorded live at Akwarium, December 1983 (#1, 2) and at Jazz Jamboree '83 (#3, 4).
Cover design - Piotr Kłosek

FLACzki-tracki only - no covers... 289.9 MB (3% data repair) ®

niedziela, 10 września 2017

Grand Standard Orchestra 2 [1983]

   

Drogi Odbiorco!
Płyta niniejsza (podobnie jak jej poprzedniczka, vol. I) wymyślona została do poduszki. Jeśli pozwoli Ci spokojniej zasnąć lub umili Ci życie w niezobowiązującej sytuacji to osiągnięty zostanie cel nad którym pracowały dziesiątki muzyków, niewymienionych w opisach.
Ponieważ ich anonimowa rola ma jednak zasadnicze znaczenie, składam im wszystkim podziękowanie, a w szczególności nieocenionym sekcjom rytmicznym, które w drodze zasłużonego wyjątku pozwalam sobie wyliczyć z imienia i nazwiska.
Jan Ptaszyn Wróblewski
Grand Standard Orchestra 2
Poljazz, PSJ-113 / 1983 (?)

Tracklist:
a1. Trochę słodyczy (Jan Ptaszyn Wróblewski)
 . solo - Zbigniew Jaremko: tenor sax
a2. Nem um talvez (Miles Davis)
 . solo - Zbigniew Jaremko: tenor sax
a3. Ptasikonik (Jan Ptaszyn Wróblewski)
 . solo - Władysław Sendecki: el. piano
a4. O najwyższą stawkę (Jan Ptaszyn Wróblewski)
 . solo - Marek Bliziński: guitar
b1. Autumn Nocturne (Josef Myrow)
 . solo - Zbigniew Namysłowski: alto sax
b2. Pod parasolem (Nina Pilichowska)
 . solo - Henryk Miśkiewicz: alto sax
b3. Misiówka (Jan Ptaszyn Wróblewski)
 . solo - Henryk Miśkiewicz: alto sax
b4. Na czworaczkach (Jan Ptaszyn Wróblewski)
 . solo - Jarosław Śmietana: guitar
b5. Koniec pieśni / The Song Is Ended (Irving Berlin)
 . solo - Jarosław Śmietana: guitar

Personnel:
String Orchestra conducted by Jan Ptaszyn Wróblewski
and
piano: Wojciech Karolak (a1, 3, b3), Wojciech Niedziela (b4, 5)
double bass: Zbigniew Wegehaupt: (a1-4, b1), Witold Szczurek (b2, 3), Andrzej Cudzich (b4, 5)
drums: Marek Stach (a1, 2, 4), Czesław Szymański (a3), Andrzej Dąbrowski (b1, 4, 5), Czesław Bartkowski: (b2, 3)

FLACzki-tracki, photos . . 207.6 MB (3% data repair) ®

piątek, 8 września 2017

Jan Ptaszyn Wróblewski - Z lotu ptaka [1980]

   


JAN PTASZYN WRÓBLEWSKI - born Kalisz, Poland, 27 March 1936. After his debut in '56 with Krzysztof Komeda sextet, led his own groups includind Jazz Believers, Polish Jazz Quartet, Mainstream, co-led w. Wojciech Karolak. Was first to mix jazz w. Polish folklore. Played in festivals in Poland and U.S.S.R. from '57. Played w. Newport International Band at NJF and Brussels '58. As a result of his appearance with the band he became the most celebrated musician in Poland.
Played w. Kurylewicz Quintet '62-63. Since 1963 has been composer-arranger for Polish radio bands; started and led Jazz Studio of Polish Radio which he describes as "half orchestra". Has appeared at most of European festivals; regular appearances w. Jazz Studio orchestra on Polish network; other European programs. Since '70, every Wednesday, has presented a radio show, "45 Minutes of Jazz". Awards: Golden Cross of Merit from State Council; Poland's 30th Anniversary medal. Has written over 100 orchestral works, including "Wariant Warszawski" for Polish National Philharmonic and Jazz Quartet.
LPs: "Newport International Band" (Col.); "Polish Jazz Quartet", "Jazz Studio Orchestra", "Sweet Beat", "Seaweed Sellers", "SPPT Chałturnik", "Mainstream", "Flyin Lady" (Muza); "The Music of Komeda" (Metronome), "Skleroptak" (Poljazz).

Jan Ptaszyn Wróblewski - Z lotu ptaka
Poljazz, PSJ-91 / 1980
Klub Płytowy PSJ / Biały Kruk Czarnego Krążka / Wydanie promocyjne

Side A:
(recorded live on tour)
a1. Dykteryjka / A Yarn (Jan Ptaszyn Wróblewski)
a2. Tryb życia hulaszczy wśród skurczy nadnerczy / Roistering Way of Life (Jan Ptaszyn Wróblewski)
a3. Ptakówka / The Theme (Jan Ptaszyn Wróblewski)
Side B: (with Friends)
b1. Z lotu ptaka / From the Air (Jan Ptaszyn Wróblewski)
b2. Rączy jeleń i hulajnogi Joe (Rapid Hart and Scooterfooted Joe) (Jan Ptaszyn Wróblewski)
b3. Sweet and Lovely (Harry Warren, Al Dubin)

All arrangements Jan Ptaszyn Wróblewski.

The Ptaszyn Wróblewski Quartet:
Jan Ptaszyn Wróblewski: tenor & baritone saxes
Marek Bliziński: guitar
Zbigniew Wegehaupt: double bass
Andrzej Dąbrowski: drums

Friends:
On b1, b2: Henryk Majewski, Wiesław Woźnicki: trumpets; Jan Golka, Stanisław Kowalczyk: trombones; Zbigniew Namysłowski: alto sax, flute; Henryk Miśkiewicz: alto sax, clarinet; Zbigniew Jaremko: tenor sax, clarinet; Jan Ptaszyn Wróblewski: tenor & baritone saxes, clarinet;
guest solo on b2: Zbigniew Namysłowski: alto sax;
On b3: Wiesław Woźnicki: trumpet; Stanisław Kowalczyk, Tadeusz Tynecki: trombones; Jan Ptaszyn Wróblewski: baritone sax; Paweł Perliński: Fender piano; Józef Gawrych: conga.

a1 recorded live at Lublin Jazz Vocalists Meeting, May 25, 1980.
a2, a3 recorded live at Jazz Jantar, Kołobrzeg, July 16, 1980 (mix Jacek Szymański).
b1, b2 recorded at Polish Radio, April 9-10, 1980 (mix Jacek Szymański).
b3 recorded at Polish Radio, April 26, 1980 (mix Sławomir Wesołowski).


FLACzki-tracki, photos . . 267.7 MB (3% data repair) ®

wtorek, 1 sierpnia 2017

Jam Session w Akwarium - Noc pierwsza [1978]

   

Każdy z miłośników jazzu doskonale wie, co to znaczy jam session. Zjawisko to łączy się w świadomości jazzfana z czymś idealnym: oto następuje przypadkowe spotkanie kilku muzyków odczuwających silną potrzebę pogrania ze sobą jazzu. Odbywa się to spontanicznie, a udany jam jest wspaniałym, niezapomnianym spektaklem zarówno dla muzyków biorących w nim udział, jak dla znajdujących się tam słuchaczy - szczęśliwców, którzy swymi reakcjami mogą wpływać na temperaturę muzyki, na zaangażowanie muzyków w dziejącą się sprawę.
Jakże jednak rzadko zdarza się brać udział w udanym jam-session, jak małe jest prawdopodobieństwo zaistnienia pełnej zgodności wszystkich elementów niezbędnych do narodzin takiego zdarzenia. Wiedzą o tym świetnie wszyscy ci, którzy poświęcili wiele godzin bezskutecznego wyczekiwania w klubach, wiedzą również muzycy, którzy niejednokrotnie pakowali swe instrumenty do futerałów nie pograwszy sobie na nich, lub - co gorsza - pograwszy nie najlepiej.
Tradycją u nas stały się jamy podczas trwania festiwali jazzowych. Są one wspaniałym dopełnieniem tego, co się dzieje podczas „oficjalnych” koncertów, a czasem nawet przewyższają owe koncerty poziomem prezentowanej muzyki. Od niedawna w czasie trwania Jazz Jamboree's do tradycyjnych miejsc nocnego „jamowania” („Stodoła", „Remont”) dołączyło jeszcze jedno - klub „Akwarium”. Mimo stosunkowo młodego wieku, z niezbyt jeszcze „ogranymi” murami (czy raczej szybami), „Akwarium” stało się miejscem, do którego w pierwszej kolejności trafiają muzycy z położonej vis a vis Sali Kongresowej. Podczas Jazz Jamboree '78 jam sessions w „Akwarium” według opinii wszystkich uczestniczących w nich osób (w tym również niżej podpisanego) należały do niezwykle interesujących i udanych. Pomysł nagrywania ich zrodził się, jak przystało na jazz, spontanicznie i niespodziewanie, w ciągu przysłowiowych i dosłownych pięciu minut przed dwunastą. W ten sposób na zasadzie totalnej improwizacji powstały dwie płyty, z których pierwsza znajduje się w tej kopercie.
Jest tu zarejestrowany fragment zdarzenia, jakie miało miejsce w nocy z 25 na 26 października 78 r. w klubie „Akwarium” w którym po zakończeniu pierwszego koncertu festiwalowego JJ '78 zebrała się grupa uczestników festiwalu, aby sobie pograć w bardziej kameralnych, półoficjalnych warunkach. Na estradzie prym wiedli - niezmordowany Jan Ptaszyn Wróblewski oraz nierozłączni Henryk Miśkiewicz i Zbigniew Jaremko. Do nich doszlusowali inni: świetny alcista czeski Jiri Stivin, basista Weston Little z zespołu Arche Sheppa, z tegoż zespołu perkusista Clifford Jarvis, pianista holenderski Rein de Granff, Paweł Tabaka na tym samym instrumencie... itd. Początkowo „na rozruch” zagrano bluesa, później zaś królowały standardy o bardziej wyrafinowanej strukturze formalnej i harmonicznej.
Na płycie znajdują się dwa spośród granych w czasie owej nocy tematów: „Stella by Starlight” i „Green Dolphin Street” należące do „żelaznego” repertuaru każdego jazzmana. Przyznaję, że zachwyt, jaki przeżyłem podczas jamu pozostał niezmieniony po wysłuchaniu nagrań. Zarówno atmosfera tego wydarzenia jak i kunszt wykonawczy jego głównych bohaterów nic nie straciły po tym, jakże obiektywizującym niektóre wartości artystyczne zabiegu, jakim jest zapisanie ich na taśmie magnetofonowej. Świetna gra sekcji i solistów, a zwłaszcza muzyka o którym stosunkowo mało się pisze w naszej prasie jazzowej - Henryka Miśkiewicza - sprawiają, że nagrania te należą do unikalnych dokumentacji tego rodzaju udanych koncertów. Pasjonuje w czasie przesłuchiwania płyty wyławianie elementów więzi, jakie rodzą się między grającymi, przy pomocy uniwersalnego i jakże wspaniałego języka - jazzu. A że nie jest to język hermetyczny, lecz zrozumiały dla tych wszystkich, którzy po prostu lubią jazz - mamy w efekcie prócz wrażeń czysto muzycznych - swoisty teatr.
-o-0-o-
Płyta ta zawiera nagranie dokonane w bardzo trudnych warunkach. Specyfika miejsca, w którym ono zostało dokonane - zwłaszcza zaś: niezwykła ciasnota na estradzie (niemożliwość uzyskania pełnej selektywności brzmienia poszczególnych instrumentów), duża ilość szyb (powstanie nieoczekiwanych, dość nieprzyjemnych zjawisk akustycznych), a także… bliskość Pałacu Kultury i Nauki, na którego szczycie znajduje się nadajnik telewizyjny skutecznie emitujący programy we wzmacniaczach znajdujących się na estradzie Klubu, oraz zwyczajne zamieszanie - rzecz na jam-session normalna - wszystko to razem po prostu uniemożliwiło dokonanie nagrania wyposażonego w komplet cech brzmieniowo dobrego nagrania studyjnego.
Z całą pewnością jednak jest to płyta dla tych miłośników jazzu, którzy kochają tę muzykę dla jej spontaniczności, za istniejące w każdej chwili niespodzianki, za uniwersalizm dający możność muzycznego porozumienia się wszystkich uczestników udanego zdarzenia jazzowego, jakim niewątpliwie jest koncert zarejestrowany na tej płycie. Warto przy tym zaznaczyć, że jest to jedna z nielicznych polskich płyt, na których zarejestrowano jam-session, a biorąc pod uwagę absolutną przypadkowość wydarzeń tu zapisanych - jest to pierwsza tego typu płyta w naszym kraju
Leszek Wójcik
Jam Session w Akwarium - Noc pierwsza
Poljazz, Z-SX-0692 / 1978
Klub Płytowy PSJ / Biały Kruk Czarnego Krążka

Płyta subskrypcyjna

Tracklist:

a1. Stella by Starlight (Richard Rodgers, Lorenz Hart)
b1. Green Dolphin Street (Bronisław Kaper)

Performers:
Henryk Miśkiewicz: alto sax (Pl)
Jiří Stivín: alto sax (CS)
Jan Ptaszyn Wróblewski, Zbigniew Jaremko: tenor saxes (Pl)
Paweł Tabaka: piano (Pl)
Rein de Graaff: piano (Nl)
Weston Little: double bass (USA)
Clifford Jarvis: drums (USA)

Recorded live October 25/26, 1978 at Jazz Club „Akwarium”, Warsaw, by Andrzej Lipiński & Leszek Wójcik („Poljazz”).
Editing - Marek Cabanowski.
Cover design - Andrzej Pągowski.


FLACzki-tracki, photos . . 273.3 MB (3% data repair) ®

poniedziałek, 31 lipca 2017

Jam Session w „Akwarium” - Druga noc [1978]

   
Termin „jam session” narodził się w połowie lat 30-tych *). Nie znaczy to jednak, że wspólne spotkania muzyków z różnych zespołów, by pograć sobie dla przyjemności, nie istniały wcześniej. Ale właśnie w epoce swingu stały się one tak powszechne, że zaistniała potrzeba stworzenia jakiejś nazwy na to zjawisko. W czasach kiedy prym wiodły wielkie orkiestry, starannie opracowane utwory nie pozwalały muzykom na pełne przedstawienie swoich umiejętności. Partie solowe i czas ich trwania były ściśle określone - nic więc dziwnego, że wielu utalentowanym i ambitnym jazzmenom taki układ nie odpowiadał. Spotykali się więc po pracy w nocnych klubach, gdzie każdy z nich mógł w dowolnym momencie wejść na scenę i pograć sobie tak długo, na ile starczyło mu sił i pomysłowości. Właśnie w tych lokalach, niekiedy o dwuznacznej reputacji, przeważnie usytuowanych w dzielnicach zamieszkiwanych przez ludność kolorową, gdzie - pomimo prohibicji - z nabyciem alkoholu nie było żadnej trudności, mogli oni zawsze liczyć na wdzięczną, żywo reagującą publiczność i atmosferę życzliwości, tak niezbędną do grania jazzu.
Epoka swingu sprzyjała także jam sessions pod jeszcze innym względem. Orkiestry adaptowały do swojego repertuaru najrozmaitsze utwory popularne Wielu z nich w nowym opracowaniu stawało się przebojami, powszechnie znanymi tak przez muzyków jak i słuchaczy. Właśnie znajomość tych utworów tworzyła znakomitą bazę, na której można było improwizować. Pojawił się termin „standardy”. W praktyce oznaczał on wytworzenie się abecadła jazzowego - wspólnej płaszczyzny porozumienia się muzyków.
Lista standardów jest bardzo długa ciągle otwarta. Coraz to wzbogaca się o nowe pozycje. A jednak, odnoszę wrażenie, że uczenie się tego abecadła jest coraz częściej przez naszych muzyków zaniedbywane. Niejednokrotnie, rozmawiając z młodymi, dopiero wchodzącymi w życie, jazzmenami zetknąłem się z opinią, że po co komu potrzebne są takie starocie jak „Ain't Misbehavin'”, „I Got Rhythm”, „Body and Soul”, „Green Dolphin Street”, „Stella by Starlight” czy „Lover Man”. Warto przytoczyć tutaj słowa Miles Davisa: „Ci młodzi faceci, którzy przychodzą do jazzu w ogóle nie znają tradycji. Myślą, że styl w jakim grają jest początkiem i końcem tej muzyki. Mylą się. Co więcej - nigdy nie będą oni prawdziwymi jazzmenami”. Podobne opinie wypowiadali najwięksi - Lester Young, Coleman Hawkins, Dizzy Gillespie, John Coltrane, Archie Shepp, Ornette Coleman i Charles Mingus. Ze zgrozą przyglądali się oni całym zastępom swoich imitatorów i kopistów. Ich nowatorstwo wynikało z gruntownej znajomości tradycji i przetwarzania jej.
Wielokrotnie w naszej prasie muzycznej pojawiły się alarmujące artykuły, dotyczące zanikania jam sessions. Terminem tym zaczęto określać zwykłe koncerty, grane przez stale istniejące zespoły. Zgadzała się tylko godzina ich rozpoczęcia - zwykle około północy. Z kolei, sam byłem wiele razy świadkiem najrozmaitszych prób wskrzeszenia jamów. Większość z nich kończyła się fiaskiem. Po niezbyt poprawnym zagraniu tematu, wszystko się rozłaziło - bezlitośnie obnażały się ignorancja i nieumiejętność improwizowania.
Być może, właśnie dwie płyty wydane przez Poljazz, na których zarejestrowano fragmenty jam sessions w klubie „Akwarium”, odbywające się w okresie Jazz Jamboree 1978, oraz wcześniejsza z jamu w „Remoncie”, są zwiastunem nowych lepszych czasów dla tej, nieodrodnie z muzyką jazzową związanej tradycji. „Druga Noc” to spotkanie członków Thad Jones/Mel Lewis Orchestra i polskich muzyków - Miśkiewicza i Jaremki z Sun Ship i Swing Session oraz Jerzego Bezuchy, perkusisty kwartetu Janusza Muniaka. Orkiestry Jonesa i Lewisa nie trzeba miłośnikom jazzu przedstawiać. Wystarczy przypomnieć, że przez ponad trzynaście lat uważana była za jeden z najlepszych big bandów i prawdziwą wylęgarnię wielu autentycznych talentów. Na ubiegłorocznym Jazz Jamboree mieliśmy po raz drugi okazję podziwiać ją na dwóch koncertach w Sali Kongresowej. Co więcej, byliśmy świadkami ostatniego etapu jej istnienia. O znakomitym tandemie saksofonistów Jaremko-Miśkiewicz wielokrotnie pisałem w „Jazzie” z uznaniem, z racji ich występów w dwóch wyżej wspomnianych zespołach. Jestem przekonany, że właśnie ta płyta stanowi dobrą wizytówkę ich umiejętności. Również nieźle daje sobie radę w tej niecodziennej formacji Jerzy Bezucha.
Utwory znajdujące się na tej płycie obrosły już legendą. „Cherokee” wykonywał sam Charlie Parker; „Round Midnight” wszedł zaś do banku standardów dzięki niezrównanej interpretacji słynnego kwintetu Miles Davisa z drugiej połowy lat 50-tych, w którego skład wchodził John Coltrane. Okazuje się więc, że tak Amerykanie jak i Polacy znaleźli wspólną płaszczyznę porozumienia niezależnie od barier językowych i dewizowych - porozumieli się w języku stworzonym przez tych, którzy przyczynili się do rozwoju i rozkwitu muzyki jazzowej.
Jerzy A. Rzewuski

Jam Session w „Akwarium” - Druga noc
Poljazz, Z-SX-0693 / 1978
Klub Płytowy PSJ / Biały Kruk Czarnego Krążka

Płyta subskrypcyjna

Tracklist:

a1. Cherokee (Ray Noble)
b1. Round Midnight (Thelonius Monk, Cootie Wiliams)

Performers:
Zbigniew Jaremko: tenor sax (Pl)
Henryk Miśkiewicz: alto sax (Pl)
Charles Davis: baritone sax (USA)
Irvin Stokes: trumpet (USA)
Jim Mcneely: piano (USA)
Jesper Lundgard: double bass (Dk)
Jerzy Bezucha: drums (Pl)

Recorded October 26/27, 1978, at PSJ Jazz Club PSJ „Akwarium”, Warsaw by Andrzej Lipiński & Leszek Wójcik („Poljazz”).
Pressed by Pronit (Pionki).
Editing - Leszek Wójcik.
Sleeve design - Piotr Kłosek.


FLACzki-tracki, photos . . 208.4 MB (3% data repair) ®

piątek, 28 lipca 2017

Completorium – Purpurowa bossa [1984]

   

W krajobrazie polskiego jazzu Completorium jawi się jako zespół dość niezwykły; nie tak popularny jak inne sztandarowe formacje, nie tak widoczny - już to pojawiający się, już to niknący gdzieś w tle jazzowych wydarzeń w kraju - a jednak działający nieprzerwanie od ponad dziesięciu lat. Osobliwością Completorium jest także to, że skład grupy zmieniał się w ciągu tych lat dość często jednak centralną jej postacią był niezmiennie Krzysztof Woliński. Completorium pojawiło się w warszawskiej "Stodole" na początku 1974 r. jako trio - dwie gitary i flet; później pozostał duet, okazjonalnie wspierany kontrabasem i rzadziej - innymi instrumentami. Od chwili powstania zespół brał udział we wszystkich konkursach o "Złotą Tarkę", zdobywając wielokrotnie wyróżnienia. W 1978 r. tę dobrą passę ukoronowało zdobycie przez obu gitarzystów, Krzysztofa Wolińskiego i Andrzeja Kleszczewskiego najważniejszego trofeum "Złotej Tarki" w kategorii solistów. Wśród innych sukcesów zespołu warto odnotować wyróżnienie zdobyte na festiwalu "Jazz nad Odrą '75", nagrodę specjalną dla Krzysztofa Wolińskiego na I Konkursie Improwizacji Jazzowej w Katowicach, wreszcie stypendium im Krzysztofa Komedy. Oprócz występów w kraju Completorium ma na koncie także występy w ZSRR, Danii i Belgii. Zespół dokonał także licznych nagrań dla Polskiego Radia, niniejsza płyta zaś jest pierwszą w karierze grupy. Do jej nagrania K. Woliński zaprosił także H. Miśkiewicza i M. Stacha, co przyczyniło się nie tylko do wzbogacenia brzmienia zespołu, lecz także umożliwiło poszerzenie i zróżnicowanie repertuaru. Znajdujemy oto na płycie utwory klasycznie gitarowe o charakterze bossa-novy "Otwieracz", "Purpurowa bossa" czy "Krótka samba") próbkę be-bopu ("Straight No Chaser" i "Serpenth's Tooth"), bluesa, wreszcie jeden z najpopularniejszych standardów ostatnich piętnastu lat - "Spain" Corei. Ta różnorodność tematyczna albumu wskazuje nie tylko na bogactwo inspiracji muzyków, ale także na ich wszechstronność i nieprzeciętne umiejętności. Muzyka, jaką zespół prezentuje na płycie jest przeto bardzo różnorodna, ale takie właśnie było zamierzenie jej twórców. Pomijając sprawy tak oczywiste, jak sprawność techniczna, inwencja i muzykalność wykonawców, najważniejsze wydaje się to, że czerpiąc inspirację z różnych źródeł, zespół potrafił stworzyć własny język muzycznej ekspresji język zrozumiały dla każdego miłośnika jazzu.
Kazimierz Czyż
Completorium – Purpurowa bossa
Polskie Nagrania Muza, SX 2189 / 1984

Tracklist:

a1. Otwieracz (Krzysztof Woliński)
a2. Krótka samba (Krzysztof Woliński)
a3. Serpenth's Tooth (Miles Davis)
a4. Ballada dla Piwonijki (Krzysztof Woliński)
a5. Caravan (Duke Ellington)
b1. Moonchild (Keith Jarrett)
b2. Purpurowa bossa (Krzysztof Woliński)
b3. Straight No Chaser (Thelonius Monk)
b4. Spain (Chick Corea)
b5. Swinging Blues (Krzysztof Woliński)

Personnel:
Krzysztof Woliński: guitars
Andrzej Łukasik: double bass
and guestly:
Henryk Miśkiewicz: alto & soprano saxes
Marek Stach: drums, percussion

Recorded by Witold Trenkler & Halina Jastrzębska-Marciszewska.
Cover design – Andrzej Barecki

Made in Poland
Cena zł 250,-


FLACzki-tracki, photos . . 205 MB (3% data repair) ®

wtorek, 13 czerwca 2017

Zbigniew Jaremko - Dedications [1986]

  

Zbigniew Jaremko - Dedications
Poljazz, PSJ-161 / 1986

Tracklist:
a1. Resound  | 6:20
a2. Walz for Billy  | 4:24
a3. Morning Tears  | 6:35
b4. Kaczałka  | 8:01
b5. Memory  | 7:19
b6. East Wall Rag  | 3:59

All tracks composed & arranged by Zbigniew Jaremko.

Personnel:
Zbigniew Jaremko: tenor & soprano saxes, piano, synthesizer, leader
Henryk Miśkiewicz: alto sax
Krzesimir Dębski: violin
Janusz Skowron: piano, synthesizer
Zbigniew Wrombel: double bass
Krzysztof Przybyłowicz: drums, percussion
Mieczysław Mazur: piano solo (b6)

Recorded in February-March 1986 at Polish Radio Poznań studio by Piotr Madziar & Jacek Frączek.
Cover design: Piotr Majewski.
Price: 450 zł.

FLACzki-tracki, photos . . 209 MB (3% data repair) ®

wtorek, 6 czerwca 2017

Swing Session - Aquarium Live No.6 [1979]

   

Z inicjatywy młodego pracownika firmy Decca Record Company, a zarazem wielkiego entuzjasty muzyki jazzowej, Johnna Hammonda, w 1933 roku zawiązał się zespół złożony z pięcioosobowej sekcji blachy, czterech saksofonów, gitary, kontrabasu i fortepianu. Na jego czele stanął 24-letni klarnecista Benjamin David Goodman. Początki byty trudne: po dwóch miesiącach występów w Billy Rose's Music Hall w Nowym Jorku orkiestra otrzymała wymówienie; finansowany przez National Biscuit Company cykliczny program radiowy "Let's Dance", w którym udział stanowił jedyne regularne źródło dochodów muzyków, istniał tylko przez 20 tygodni; kolejna praca, w Roosevelt Hotel, trwała zaledwie dwa tygodnie. Dalszych propozycji nie było - Nowy Jork okazał się nagle dla młodego bandleadera miastem bez perspektyw. Nie pozostało nic innego tylko wyruszyć na zachód. Ale droga do Kalifornii, przerywana sporadycznymi koncertami w kilku miastach, okazała się jednak jednym pasmem niepowodzeń i nieporozumień, bo orkiestra nie grała "normalnych" kawałków do tańca. Zła passa skończyła się w sierpniu 1935: w Palomar Ballroom w Los Angeles nie mający nic już do stracenia muzycy poszli na całość - entuzjazm na widowni przeszedł najśmielsze oczekiwania. Ten dzień dał początek nowej epoce w muzyce jazzowej - epoce swingu. Warto dodać, że pełna nazwa zespołu Goodmana brzmiała: Benny Goodman and His Swing Band.

Ale swing to nie tylko nazwa epoki, której zmierzch nastąpił 10 lat później - to także nieodrodny chociaż niemożliwy do jednoznacznego i autorytatywnego zdefiniowania składnik muzyki jazzowej. "To jest doprawdy prosta rzecz - powiedział kiedyś perkusista Jo Jones - ale są takie sprawy, których nie sposób wyrazić słowami... Najlepszym sposobem, by zrozumieć czym jest swingowanie jest to, czy gra się z uczuciem, czy bez niego. To taka różnica jak pomiędzy szczerym a nieszczerym uściśnięciem ręki". Krytyk Henry Pleasant mógłby uzupełnić tutaj wypowiedź Jonesa, porównując swing do samolotu odrywającego się od ziemi i szybującego w powietrzu. Ciągle powtarzające się obrazowe, niekiedy ocierające się o metafory, próby wyjaśnienia tego zjawiska zwracają uwagę na takie czynniki jak uczciwość muzyka w stosunku do słuchacza, lekkość i swoboda. Tych cech nie można zarejestrować na papierze nutowym - mamy więc do czynienia z pewną wrodzoną dyspozycją psychiczną, bez której granie jazzu nie jest możliwe.

Chronologicznie epoka swingu stanowi cezurę pomiędzy stylami tradycyjnymi - nowoorleańskim i chicagowskim - a nowoczesnymi. zgodnie współegzystują w muzyce tego okresu elementy starego, oczywiście poddane odpowiednim zabiegom adaptacyjnym, jak i pewne nowe cechy, których pełne rozwinięcie nastąpiło nieco później. Epoka swingu zasługuje także na miano "Złotego Wieku" jazzu; nigdy bowiem w historii tego gatunku związek z masową publicznością nie był tak silny. W tysiącach lokali i hoteli wszelkich możliwych kategorii grały do tańca orkiestry jazzowe. Przyczyniły się one do wielkiej emancypacji muzyki określanej przymiotnikami "dzika", "prymitywna" lub "rasowa". Epoka swingu to także czas znakomitych solistów, takich jak Lester Young, Coleman Hawkins, Chu Berry, Herschel Evans, Johnny Hodges, Bunny Berigan, Roy Eldridge, Fats Waller, Teddy Wilson czy Gene Krupa.

W krótkiej historii polskiego jazzu to ogniwo pośrednie faktycznie nie istniało. Jeszcze do niedawna przeprowadzenie granicy pomiędzy "tradycjonalistami" a "modernistami" nie przedstawiało większej trudności. Sytuacja sie skomplikowała, gdy w 1977 roku na "Złotej Tarce" wystąpił zespół o nazwie Swing Session, zorganizowany ad hoc, wyłącznie z okazji tej imprezy, przez trębacza Henryka Majewskiego, lidera naszego czołowego zespołu jazzu tradycyjnego Old Timers. Być może, Majewski potrzebował na chwilę oderwać się od granej przez wiele lat muzyki - Old Timers istnieje od 1966, a wcześniej były przecież Warszawscy Stompersi - a może po prostu pragnął sprawdzić się w innym stylistycznie gatunku jazzu. Pomysł okazał sie na tyle atrakcyjny, że do współpracy pozyskał on - oprócz sekcji rytmicznej Old Timers, Tadeusza Federowskiego, Jerzego Stawarza i Henryka Stefańskiego - puzonistę Stanisława Cieślaka oraz trzech zdecydowanych "modernistów", Włodzimierza Nahornego (fortepian) i dwóch saksofonistów z nieistniejącego już zespołu Jazz Carriers, Henryka Miśkiewicza i Zbigniewa Jaremkę.

Rok później na "Złotej Tarce '78" Swing Session pojawił sie ponownie, ale w nieco zmienionym składzie: Cieślaka zastąpił Andrzej Piela, a Nahornego - Paweł Perliński.

Żaden z muzyków właściwie nie potrzebuje rekomendacji. Wystarczy tylko przypomnieć, że sekcja rytmiczna Old Timers jest niejako Polską Reprezentacyjną Sekcją Rytmiczną, akompaniującą wykonawcom zagranicznym, którzy przyjeżdżają bez własnego zespołu; Perliński stale współpracuje z Januszem Muniakiem, a Jaremko z Miśkiewiczem są głównymi filarami popularnej i cieszącej się sporym uznaniem grupy Sun Ship. Reasumując, zarówno warstwa rytmiczna jak i melodyczna zostały więc obsadzone przez pierwszorzędnych instrumentalistów, legitymujących się dużym doświadczeniem i niebagatelnym dorobkiem.

Swing Session został natychmiast dostrzeżony przez krytykę i ciepło przyjęty przez publiczność - rezultaty tych okazjonalnych sesji spodobały się widocznie samym muzykom, skoro przyczyniły się do częstszych wspólnych spotkań. Efektem jednego z nich jest właśnie ta płyta. Znajdujące się na niej cztery utwory lepiej niż wszelkie słowa i wyjaśnienia określają repertuar zespołu: blues napisany przez Oscara Pettiforda, popularna i lubiana przez jazzmanów piosenka Cole Portera oraz dwie stylowe kompozycje Jaremki i Majewskiego. Utrzymane w konwencji bluesa "Swinging Till the Girl Come Home" i "Specially for You" stanowią doskonały punkt wyjściowy do popisów solistycznych poszczególnych muzyków; "Z przeniesienia" i "What Is This Thing Called Love?" wskazują natomiast, że skład instrumentalny Swing Session nie jest bynajmniej dziełem przypadku - tworzy on minimum niezbędne do uzyskania brzmienia bigbandowego.

Naturalnie, sami słuchacze najwłaściwiej ocenią tę płytę - najlepszym i "najzdrowszym" kryterium będzie to, czy po pierwszym przesłuchaniu zechcą do niej powrócić. Warto jednak spróbować, gdyż jest to moim zdaniem udana próba zbliżenia się polskiego zespołu do wiecznie młodej i wciąż żywej epoki swingu.
Jerzy A. Rzewuski

Swing Session - Aquarium Live No. 6
Poljazz, Z-SX 0705 / 1979
Biały Kruk Czarnego Krążka / XXXI płyta Klubu Płytowego PSJ

Tracklist:
a1. Swinging Till the Girl Come Home (Oscar Pettiford) | 11:40
a2. Z przeniesienia (Zbigniew Jaremko) | 6:00
b3. Specially for You (Henryk Majewski) | 11:53
b4. What Is This Thing Called Love (Cole Porter) | 7:45

Personnel:
Henryk Majewski: trumpet
Zbigniew Jaremko: tenor sax
Henryk Miśkiewicz: alto sax
Andrzej Piela: trombone
Paweł Perliński: piano
Henryk Stefański: guitar
Jerzy Stawarz: double bass
Tadeusz Fedorowski: drums

Recorded February 26 - March 4, 1979 at Jazz Club "Akwarium" by Andrzej Lipiński & Leszek Wójcik.

Cover design - Piotr Klusek

FLACzki-tracki, photos . . 235 MB (3% data repair) ®

czwartek, 1 czerwca 2017

Zbigniew Wegehaupt - Sake [1977]

   

Zbigniew Wegehaupt - Sake
Poljazz, PSJ-129 / 1977

Tracklist:

a1. Zambuco (Zbigniew Wegehaupt)
a2. Domonikowi W. (Zbigniew Wegehaupt)
a3. Four Roses (Zbigniew Wegehaupt)
b1. Sake (Czesław Bartkowski, Zbigniew Wegehaupt)
b2. Manana (Zbigniew Wegehaupt)
b3. Song for Elvin Jones (Zbigniew Wegehaupt)

Personnel:
Andrzej Olejniczak: tenor sax (a1, 2) soprano sax (a3)
Henryk Miśkiewicz: alto sax (b2, 3)
Janusz Skowron: piano
Czesław "Mały" Bartkowski: drums
Zbigniew Wegehaupt: double bass

Side A recorded in July 1983 at M-1 Studio, side B in January 1984 at S-1 Studio, Warsaw, by Jacek Szymański, Waldemar Walczak.
Cover design - Antoni Rodowicz.


FLACzki-tracki, photos . . 262.7 MB (3% data repair) ®

środa, 8 marca 2017

Krystyna Prońko – Krystyna Prońko [1983]

   

Krystyna Prońko – Krystyna Prońko
Pronit, M-0004 / 1983

Tracklist:

a1. Król pozorów / The King of Appearance (Jacek Cygan / Zbigniew Namysłowski)
a2. Może pisać to palcem na wodzie / Maybe Its All in Vain (Małgorzata Maliszewska / Krystyna Prońko)
a3. Akcja spekulacja / Action Speculation (Jacek Cygan / Krystyna Prońko)
a4. Bożek gorzelny / Whiskey Idol (Jacek Cygan / Krystyna Prońko)
a5. Nie ma już nic na bis / There Is Nothing More for Encore (Andrzej Mogielnicki / Zbigniew Namysłowski)
b1. Wołam Cię / I Called You (Grzegorz Bral / Marek Stefankiewicz)
b2. Jesteś lekiem na całe zło / You Are the Healer for All Evil (Bogdan Olewicz / Marek Stefankiewicz)
b3. Życzenia Wesołych Świąt / Merry Christmas (Marek Dutkiewicz / Jacek Skubikowski)
b4. Piąta liga / The Fifth League (Marek Dutkiewicz / Jacek Skubikowski)

Arranged by Marek Stefankiewicz (a2-4, b1, b2), Prońko Band (a1, b3, b4)

Personnel:
Krystyna Prońko: vocal
Jacek Skubikowski: acoustic guitar
Adam Puacz: alto sax
Henryk Miśkiewicz: alto & soprano saxes
Piotr Prońko: alto, soprano, tenor & baritone saxes
Krzysztof Barcik, Winicjusz Chróst: guitar
Marek Stefankiewicz: keyboards
Arkadiusz Żak, Wojciech Prońko: bass guitar
Jan Ryfa, Wojciech Morawski: drums

Recorded in Polish Radio Studio M-1 (July 1982) and Tonpress Studio (October-November 1982) - Warsaw.
Tracks a1, a5, b3, b4 mixed by Sławomir Wesołowski in Tonpress Studio.
Produced POLJAZZ

Artwork – Marek Goebel, photo – Sergiusz Sachno

Produced by POLJAZZ

Made in Poland
Cena zł 220,-


FLACzki-tracki, photos . . 243.5 MB (3% data repair) ®