- Piosenki. które tym razem polecam uszom Państwa (kto wie, uwadze, może również... pamięci?) to materiał, jaki „zebrał mi się” na przestrzeni wielu i dość różnych lat. W sumie, tych czterdzieści kilka minut to, rzec można, odbicie moich różnorodnych doświadczeń, opinii, emocji, oczekiwań, jakie przydarzały mi się przez ten czas. Z założenia, nie stanowiąc niczego w rodzaju - portretu wewnętrznego, jednak w jakimś sensie, obrazem takim pozostają?
- Żadna bowiem z tych piosenek nie powstała dla jakichkolwiek innych potrzeb, innych zamówień, jak tylko dla tych moich… Najzupełniej prywatnych. Przyznaję, przystępując do nagrania tej płyty, starałem się ten materiał jakoś złożyć w jakąś całość, usprawiedliwić, powiedzmy, taki a nie inny wybór.
- Tak więc na stronie A znajdziecie Państwo, takie właśnie poniekąd rozmaitości z rozmaitych lat. - Poczynając od „Niepotrzebnej drogi", pioseneczki napisanej jeszcze chyba w IX klasie Liceum. (pewnie moje „opus nr 1”) odpryski z niegdysiejszych lektur („Ballada o Izoldzie i Królu Marku”) po nie tak dawne „fotografie słowno-muzyczne” wyniesione z krakowskiej kawiarni „Jama Michalikowa”, przywiezione z wycieczek nad Poprad. Na tej też stronie umieściłem moje „małe Mozarteum”' żartobliwy (jak sądzę) lecz całkiem serio złożony przeze mnie ukłon wobec dzieła genialnego Twórcy, którego muzyka towarzyszy mi od najwcześniejszych lat i której bogactwo poznając coraz lepiej z czasem, coraz bardziej podziwiam. Chcę dodać, iż utworek ów popełniłem o wiele wcześniej nim obejrzałem sławny, wspaniały zresztą film Formana. To łup jaki „przytrafił mi się” na moich czysto prywatnych i niezależnych ścieżkach.
Strona B - zawiera utwory napisane stosunkowo nie tak dawne. Wedle mnie, stanowią one zamierzoną poniekąd całość i jako taką, pozostawiam bez komentowania.
W sumie, tych czterdzieści kilka minut (z dalekiej lub bliższej mojej przeszłości) traktuję dzisiaj jako… coś w rodzaju wędrówki po tych dawno zostawionych moich okolicach i tych opuszczonych może dopiero co. (Lecz czy naprawdę?) Jeśli Komuś, kto zdecyduje się na to wspólne wędrowanie jeśli się zdarzy choćby kilka chwil, w których, przyjdzie pomyśleć „Ot, właśnie tak...”, podzielić moje spostrzeżenia, emocje, to… powiem krótko - dla mnie będzie to wydarzenie radosne. – Dowód, że może nie tak bardzo pobłądziłem?... Że w tych i w takich właśnie okolicach przechadzają się także jeszcze i Inni. Więc, Podobni ?
Tyle na dziś, albo inaczej - tyle tym razem. Z nadzieją, że nie jest to być może, nasze ostatnie spotkanie, kreślę się z wyrazami szacunku i więcej, niż tylko konwencjonalnej sympatii
- Autor
Leszek DługoszPolskie Nagrania Muza, SX 2635 / 1988
Tracklist:
a1. U Michalika muzyka
a2. Ballada o Izoldzie i królu Marku
a3. Niepotrzebna droga
a4. Ja nie jestem Amadeusz Mozart
a5. Sen o końcu świata
a6. Moja obrona
b1. Nie zgadzam się...
b2. Nie, ja nie mam już dwudziestu lat
b3. Dziękuję ci muzyko
b4. Śpieszmy się
Music & lyrics by Leszek Długosz.
Personnel:
Leszek Długosz: piano, vocal
Tomasz Góra: violin
Wiesław Murzański: bass guitar, cello
Janusz Bulka: violin, synthesizer
Aleksandra Maurer: vocalese
Andrzej Modrzejewski: guitar
Recorded by Maria Olszewska & Anna Kazoń-Regulska.
Sleeve design - Bohdan Prądzyński, photo - Adam Bujak.
℗ 1988 Polskie Nagrania
Made in Poland
Cena 700 zł >> 1500
FLACzki-tracki, photos . . 187.7 MB (3% data repair) ®







