sobota, 8 kwietnia 2017

Mieczysław Święcicki - Żółty anioł [1970]

   

Wielce Szanowna Pani


Jak dowiedziałem się, Pani osoba wywarła wielki wpływ na twórczość Aleksandra Wertyńskiego.
Od kilku lat śpiewam jego romanse i dlatego chciałem Panią odnaleźć, by dowiedzieć się czegoś więcej o tym wspaniałym artyście – kompozytorze i poecie. Lecz daremnie, gdyż raz była Pani jakoby nie żyjącą, innym razem podobno mieszkanką Łodzi, to znów mieszkającą gdzieś za granicą.
I oto dzisiaj radość, cudowny list, aż z Meksyku od Pani, który wyjaśnił wszystko. Dziękuję przede wszystkim za nuty, zwłaszcza za „Madame Irene”, którą to piosenkę napisał Wertyński dla Pani.
Wczoraj, w „Polskich Nagraniach”, miałem możność nagrać kilka starych romansów cygańskich i pieśni Wertyńskiego. Naturalnie, zdaję sobie sprawę, że wielu słuchaczy, Pani przede wszystkim, pamięta je w oryginalnym wykonaniu i dziś jeszcze żywi dla nich coś więcej, niż tylko sentyment.
Może nie podjął bym się tego, gdyby nie szczera zachęta rodziny Aleksandra Wertyńskiego, gdy, będąc w Moskwie, pewnego zimowego wieczoru zaśpiewałem kilka romansów Aleksandra w gronie jego dawnych przyjaciół. Śpiewając te pieśni i romanse cygańskie pragnę ocalić je od zapomnienia, bo mimo, że śpiewane w innej epoce, dla innych ludzi, zawierają wiele uczuć i myśli nam bliskich. Są to, po prostu piękne piosenki.
Niektóre z nich pozwalam sobie śpiewać po rosyjsku, sądząc, że chyba tylko w ten sposób można oddać całe piękno tej nieprzetłumaczalnej poezji. Śpiewam je inaczej, w innym stylu, współcześnie, czasem ironicznie, a czasem staram się wydobyć klimat autentycznego dramatu, dzięki temu zyskują one, jak mniemam, nowe wartości, bliższe współczesnym czasom. Bo dziś piosenki Wertyńskiego i romanse cygańskie mają dla nas urok, podobny urokowi pożółkłych listów miłosnych, wyblakłych kwiatów, zasuszonych między kartkami starych pamiętników. Ale nie tylko, bo jak się okazuje, nie zblakła jeszcze i nie pożółkła szczera, prawdziwa poezja, która wzrusza i rozrzewnia nadal, choć może już nie do łez.
Pragnę, by słuchając tych piosenek, odebrała Pani moją interpretację jako nowe spojrzenie na miniony świat, pamiętając, że śpiewa je ktoś, kogo nie było na świecie, gdy one powstały. Zbierałem je przez kilka lat w kraju i za granicą, dzisiaj oddaję je w Pani ręce.


Z wyrazami szacunku
Mieczysław Święcicki

Mieczysław Święcicki - Żółty anioł
Romanse Wertyńskiego
Polskie Nagrania Muza, XL 0600 / 1970

Tracklist:

a1. Żółty anioł / Жолтый ангел (Aleksander Wertyński)
a2. Madame Irene (Aleksander Wertyński)
a3. Liliowy negr / Лиловый негр (Aleksander Wertyński)
a4. Step mołdawiański / Степь Молдавский (Aleksander Wertyński)
a5. Długa droga / Дорогой длинною
a6. Zapomniane pieszczoty / Забыты нежные лобзанья
b1. Litość miej
b2. Kominek zgasł
b3. Stary cygan
b4. Kto mi samotność osłodzi
b5. Chryzantemy
b6. O pieśni mnie prosisz

Personnel:
Mieczysław Święcicki
Instrumental Ensamble conducted by Tadeusz Suchocki.

Recorded by Wojciech Piętowski & Halina Jastrzębska-Marciszewska.
Photo - Bogumił J. Opiała.

Made in Poland
65 zł


FLACki-tracki, Photos . . 170.3 MB (3% data repair)

piątek, 7 kwietnia 2017

V/A ‎– Gwiazdy na dachu [1987]

   

Artyści Teatru Żydowskiego ‎– Gwiazdy na dachu
Wifon, LP 119 / 1987

Performer - Title:

a1. Gołda Tencer - Moja żydowska matka
a2. Halina Lercher, Gołda Tencer, Lena Szurmiej, Małgorzata Czerska - Bubliczki
a3. Jerzy Szurmiej - Abramek złodziej
a4. Gołda Tencer - Bełz
a5. Gołda Tencer - W piątek wieczorem
b1. Seweryn Dalecki - W sobotę wieczorem
b2. Lena Szurmiej - Prochy mojej siostry
b3. Helena Wilda - Wiosna
b4. Gołda Tencer - Kołysanka
b5. Lena Szurmiej - Chackełe
b6. Lena Szurmiej - Jestem ci ja z Litomierza
b7. Gołda Tencer - Sekrety drzew
b8. Helena Wilda - Hopkełe

All music & lyrics are traditional. Music & language consultant – Szymon Szurmiej

Orkiestra Państwowego Teatru Żydowskiego im. Estery Racheli Kamińskiej, Leopold Kozłowski - conductor
Recorded by Lech Dudzik & Zbigniew Kusiak.

Sleeve design – Szymon Kobyliński. Front cover artwork contains a fragment of the painting "Jews Praying in the Synagogue on Yom Kippur" by Maurycy Gottlieb.

℗ 1987 WIFON
Cena: 420 zł


FLACzki-tracki, photos . . 220.1 MB (3% data repair) ®

czwartek, 6 kwietnia 2017

Jan Pietrzak / Piotr Fronczewski - Panowie F.P. [1985]

   

Jan Pietrzak / Piotr Fronczewski - Panowie F.P.
Savitor, SVT 023 / 1985

Utwory:

a1. Powitanie w kabarecie (Jan Pietrzak)
a2. Panowie F.P. (Jacek Skubikowski / Jan Pietrzak)
a3. Gdzie mieszkasz? (Krzysztof Jaroszyński)
a4. Chłopcy z mojej ulicy (Włodzimierz Korcz / Adam Kreczmar)
a5. Będę pytać (Jan Pietrzak)
a6. Hi, hi, hi (Włodzimierz Korcz / Andrzej Jarecki)
b1. A więc jednak (Jan Pietrzak)
b2. Może zaczniemy od początku (Jan Pietrzak / Adam Kreczmar)
b3. Nowa reglamentacja (Krzysztof Jaroszyński)
b4. Butiki (Włodzimierz Korcz / Jan Pietrzak)
b5. Nie ten moment (Jan Pietrzak)
b6. Zakończenie programu (Jan Pietrzak)

Wykonawcy:
Jan Pietrzak (a1-3, a5, b1-6)
Piotr Fronczewski (a2-6, b1, b3)
Zespół Muzyczny pod kierunkiem Włodzimierza Korcza i Danuty Gawrych.

Recorded by Wojciech Przybylski & Jarosław Regulski.
Cover design - Andrzej Pągowski.

Made in Poland
Cena 700 zł-


FLACzki-tracki, photos . . 227.8 MB (3% data repair) ®

wtorek, 4 kwietnia 2017

Leszek Długosz [1988]

   

- Piosenki. które tym razem polecam uszom Państwa (kto wie, uwadze, może również... pamięci?) to materiał, jaki „zebrał mi się” na przestrzeni wielu i dość różnych lat. W sumie, tych czterdzieści kilka minut to, rzec można, odbicie moich różnorodnych doświadczeń, opinii, emocji, oczekiwań, jakie przydarzały mi się przez ten czas. Z założenia, nie stanowiąc niczego w rodzaju - portretu wewnętrznego, jednak w jakimś sensie, obrazem takim pozostają?
- Żadna bowiem z tych piosenek nie powstała dla jakichkolwiek innych potrzeb, innych zamówień, jak tylko dla tych moich… Najzupełniej prywatnych. Przyznaję, przystępując do nagrania tej płyty, starałem się ten materiał jakoś złożyć w jakąś całość, usprawiedliwić, powiedzmy, taki a nie inny wybór.
- Tak więc na stronie A znajdziecie Państwo, takie właśnie poniekąd rozmaitości z rozmaitych lat. - Poczynając od „Niepotrzebnej drogi", pioseneczki napisanej jeszcze chyba w IX klasie Liceum. (pewnie moje „opus nr 1”) odpryski z niegdysiejszych lektur („Ballada o Izoldzie i Królu Marku”) po nie tak dawne „fotografie słowno-muzyczne” wyniesione z krakowskiej kawiarni „Jama Michalikowa”, przywiezione z wycieczek nad Poprad. Na tej też stronie umieściłem moje „małe Mozarteum”' żartobliwy (jak sądzę) lecz całkiem serio złożony przeze mnie ukłon wobec dzieła genialnego Twórcy, którego muzyka towarzyszy mi od najwcześniejszych lat i której bogactwo poznając coraz lepiej z czasem, coraz bardziej podziwiam. Chcę dodać, iż utworek ów popełniłem o wiele wcześniej nim obejrzałem sławny, wspaniały zresztą film Formana. To łup jaki „przytrafił mi się” na moich czysto prywatnych i niezależnych ścieżkach.
Strona B - zawiera utwory napisane stosunkowo nie tak dawne. Wedle mnie, stanowią one zamierzoną poniekąd całość i jako taką, pozostawiam bez komentowania.
W sumie, tych czterdzieści kilka minut (z dalekiej lub bliższej mojej przeszłości) traktuję dzisiaj jako… coś w rodzaju wędrówki po tych dawno zostawionych moich okolicach i tych opuszczonych może dopiero co. (Lecz czy naprawdę?) Jeśli Komuś, kto zdecyduje się na to wspólne wędrowanie jeśli się zdarzy choćby kilka chwil, w których, przyjdzie pomyśleć „Ot, właśnie tak...”, podzielić moje spostrzeżenia, emocje, to… powiem krótko - dla mnie będzie to wydarzenie radosne. – Dowód, że może nie tak bardzo pobłądziłem?... Że w tych i w takich właśnie okolicach przechadzają się także jeszcze i Inni. Więc, Podobni ?
Tyle na dziś, albo inaczej - tyle tym razem. Z nadzieją, że nie jest to być może, nasze ostatnie spotkanie, kreślę się z wyrazami szacunku i więcej, niż tylko konwencjonalnej sympatii
- Autor
Leszek Długosz
Polskie Nagrania Muza, SX 2635 / 1988

Tracklist:
a1. U Michalika muzyka
a2. Ballada o Izoldzie i królu Marku
a3. Niepotrzebna droga
a4. Ja nie jestem Amadeusz Mozart
a5. Sen o końcu świata
a6. Moja obrona
b1. Nie zgadzam się...
b2. Nie, ja nie mam już dwudziestu lat
b3. Dziękuję ci muzyko
b4. Śpieszmy się

Music & lyrics by Leszek Długosz.

Personnel:
Leszek Długosz: piano, vocal
Tomasz Góra: violin
Wiesław Murzański: bass guitar, cello
Janusz Bulka: violin, synthesizer
Aleksandra Maurer: vocalese
Andrzej Modrzejewski: guitar

Recorded by Maria Olszewska & Anna Kazoń-Regulska.
Sleeve design - Bohdan Prądzyński, photo - Adam Bujak.

℗ 1988 Polskie Nagrania
Made in Poland
Cena 700 zł >> 1500

FLACzki-tracki, photos . . 187.7 MB (3% data repair) ®

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Leszek Długosz - La poussière de l'été [1986]

   

Pozycja Leszka Długosza w świecie Polskiej sztuki jest szczególna. Poeta, (autor czterech tomików), kompozytor, wykonawca własnych piosenek, aktor (żeby przypomnieć znakomite role w filmach Andrzeja Żuławskiego) od wielu lat kroczy drogą samotną i własną. Nie oglądając się na mody i wszelkiego rodzaju nowinki, zdobywa jednak dla swego talentu co raz szersze kręgi wielbicieli. Trzeci longplay, który właśnie trzymacie Państwo w ręku jest dla Długosza płytą bardzo reprezentatywną. Śpiewa na niej, jak zwykle, własne kompozycje do własnych tekstów a także do wierszy wielkich poetów – Ronsarda, Leśmiana, Jesienina. Niejednokrotnie sam przygotowuje swych utworów, gra na fortepianie… Ta wielorakość działań, łączy się nie tylko z wszechstronnością Jego talentu, jest chyba jeszcze czymś więcej – odbiciem Jego zachłanności w odkrywaniu świata, w poznawaniu go we wszelkich przejawach i odmianach.
Bo to co w sztuce tego Artysty najbardziej urzeka, to jej sensualizm, aż bolesny niemal poprzez głębię i delikatność odczuwania świata opisywanego z radością i bólem z „zabezpieczającym pancerzem” ironii, dystansu, humoru. Poeta, czy to śpiewając o przyrodzie, czy zachwycając się pięknem Sztuki nie gubi ani przez chwilę, perspektywy losu ludzkiego, poprzez którego pryzmat ogląda świat, naturę… Z niezwykłą wrażliwością stara się odkrywać tajemnicę kondycji ludzkiej i w tym jest nam najbliższy. Zdaje się bowiem przemawiać jakby do każdego z osobna współ-rozumiejąc i współ-od¬czuwając nasze losy. Nie na darmo śpiewa:
„Tam - gdzie tylko jasne Źródło biło
które imię jego - Miłość
To, co tylko i jak tylko
Człowiek kochać może
- Ja tam biegłem, przy tym byłem…”
Józef Opalski
Leszek Długosz - La poussière de l'été
Polskie Nagrania Muza, SX 2270 / 1986

Tracklist:

a1. Le eaux du printemps (Leszek Długosz / Leszek Długosz)
a2. Vous me distes, maitresse (Leszek Długosz / Pierre de Ronsard)
a3. Marie-Madeleine (Leszek Długosz / Leszek Długosz)
a4. La poussière de l'été (Leszek Długosz / Bolesław Leśmian)
a5. Le temps des griottes (Leszek Długosz / Leszek Długosz)
b1. Au chien de Katchalov (Leszek Długosz / Sergiusz Jesienin)
b2. Sacrée Famille (Leszek Długosz / Leszek Długosz)
b3. Dans toutes les gares du monde (Leszek Długosz / Leszek Długosz)
b4. Quelque chose m'échappe (Leszek Długosz / Leszek Długosz)
b5. Ballade pour un adieu (Leszek Długosz / Leszek Długosz)

Translation: K. Józefowicz & A. Vigne except a1 (B. Hrehorowicz) and a2 (Magdalena Wroncka)


Personnel:
Leszek Długosz: vocal, piano, accordion
Lech Kuczyński: guitar
Wiesław Murzański: cello
Tomasz Góra: violin
Paweł Krupczak: flute
Piotr Sozański: trumpet
Aleksander Glondys: drums

Recorded by Krystyna Urbańska & Maria Olszewska
Sleeve design & photo - Jakub Winogrodzki.

℗ 1986 Polskie Nagrania
Made in Poland
Cena 250 zł


FLACzki-tracki, photos . . 167.6 MB (3% data repair) ®

chanson >>> ballada ;-)

niedziela, 2 kwietnia 2017

Leszek Długosz [1984]

   

Leszek Długosz - Leszek Długosz

Polskie Nagrania Muza, SX 2216 / 1984

Tracklist:

a1. Wiosenne wody (Leszek Długosz / Leszek Długosz)
a2. Sonet (Leszek Długosz / Pierre Ronsard)
a3. Legenda o św. Magdalenie (Leszek Długosz / Leszek Długosz)
a4. Com uczynił... (Leszek Długosz / Bolesław Leśmian)
a5. W oczekiwaniu wiosny (Leszek Długosz / Leszek Długosz)
b1. Psu Kaczałowa (Leszek Długosz / Sergiusz Jesienin)
b2. Obciążenia rodzinne (Leszek Długosz / Leszek Długosz)
b3. Na dworcach wszystkich miast (Leszek Długosz / Leszek Długosz)
b4. Coś mnie omija (Leszek Długosz / Leszek Długosz)
b5. Piosenka pożegnalna (Leszek Długosz / Leszek Długosz)

Personnel:
Leszek Długosz: vocal, piano, accordion, arrangements
Lech Kuczyński: guitar, arrangements
Wiesław Murzański: cello
Tomasz Góra: violin
Paweł Krupczak: flute
Piotr Sozański: trumpet
Aleksander Glondys: drums

Recorded by Krystyna Urbańska & Maria Olszewska.
Cover design - Jacek Wrzesiński, photo - Bogumił Opioła.

Made in Poland
Cena zł 250,-


FLACzki-tracki, photos . . 171.8 MB (3% data repair) ®

sobota, 1 kwietnia 2017

Leszek Długosz [1979]

   

Oto macie Państwo przed sobą pierwszą długogrającą płytę Leszka Długosza. Choć Leszek nie jest idolem (w specyficznym, „wielkoestradowym” słowa tego znaczeniu) - ma swą publiczność, swych sympatyków i wielbicieli. Nic dziwnego, wszak śpiewa od lat, wszak był filarem krakowskiego zespołu „Piwnicy pod Baranami”... Tłumy walą więc na Długoszowe recitale, sterty listów napływają po telewizyjnych występach. Aż dziw bierze: nie pokazując się na wielkich festiwalach, nie zaznając niemal dobrodziejstwa reklamy - stał się Długosz przez ostatnie lata jednym z najbardziej cenionych artystów polskiej estrady.
Co nas tak przyciąga?
Odmienność. Odmienność spojrzenia, odwaga mówienia o sprawach, które nie są domeną piosenkarzy…
Bo też Leszek Długosz ma własne wyobrażenie o piosence. Jest w niej przede wszystkim poetą.
Jak w życiu: wydał przecież dotąd trzy tomiki wierszy: „Lekcje rytmiki”, „Na własną rękę” i „Wywoływanie wilka z lasu”. I śpiewane przezeń piosenki - to też wiersze. Tym tylko autor w poczęciu nadał melodię, wzbogacił w harmonię dźwięków. Piosenki Długosza to nie podejrzane przyprawianie poezji muzyką, to wspólnota, jedność. To nie „poezja śpiewana”, to śpiewa poeta.
Wiersze i piosenki Leszka Długosza są z pozoru osobiste, zaprawione humorem, ironią, sceptycyzmem. Są jednak ogólniejszym obrazem człowieka i rzeczywistości, w której jest zanurzony. Są obrazem wzajemnych relacji – zgody i wyzwania. Autor przez filtr prywatnego wzruszenia przepuszcza - i ocenia - świat. Świat i siebie w nim. Tego świata w piosenkach i wierszach tyle, co samego Długosza. Opowiadając - określa bowiem zawsze swój stosunek do nieprzemijających, odwiecznych spraw ludzkich.
Ja, mój czas, moje życie. Ci „inni”: potrzeba, konieczność bycia także z nimi, „innymi”. Nie ma Długosza - piosenkarza. Jest artysta, który tylko na różne sposoby dociera do nas ze swymi myślami i wzruszeniami. Zasłuchani w jego piosenki odkrywamy siebie…
Jan Poprawa

Leszek Długosz - Leszek Długosz
Polskie Nagrania Muza, SX 1765 / 1979

Tracklist:

a1. Ja chciałbym być poetą (Leszek Długosz / Andrzej Bursa)
a2. Jurgowska karczma (Leszek Długosz / Jerzy Liebert)
a3. Berlin 1913 (Leszek Długosz / Julian Tuwim)
a4. Nie ma nas (Leszek Długosz / Leszek Długosz)
a5. Dzień w kolorze śliwkowym (Leszek Długosz / Leszek Długosz)
b1. Jakby nas jaki wiózł przewoźnik (Leszek Długosz / Leszek Długosz)
b2. Także i ty (Leszek Długosz / Leszek Długosz)
b3. Już nas tak ta miłość nie obchodzi (Leszek Długosz / Leszek Długosz)
b4. Zamierzam być u ciebie (Leszek Długosz / Leszek Długosz)
b5. Jaka szkoda (Leszek Długosz / Stanisław Baliński)

Personnel:

Leszek Długosz: vocals, piano, celesta, accordion
Andrzej Sikorowski: guitar, mandolin
Jan Hnatowicz: guitar
Andrzej Żurek: bass guitar
Jacek Wolski: drums, guitar
Anna Treter: vocal
Wojciech Trzciński: conductor

Recorded by Halina Jastrzębska.
Cover design & photos by Mściwój Olewicz.

Made in Poland
Cena zł 80,-


FLACzki-tracki, photos . . 160.9 MB (3% data repair) ®